Reklama
Ostatnie komentarze
- Aga o Opinie o Diecie Kopenhaskiej na DietaKopenhaska.com.pl
- Artur o Opinie o Diecie Kopenhaskiej na DietaKopenhaska.com.pl
- Marta o Opinie o Diecie Kopenhaskiej na DietaKopenhaska.com.pl
- Monika o Opinie o Diecie Kopenhaskiej na DietaKopenhaska.com.pl
- Sammy o Opinie o Diecie Kopenhaskiej na DietaKopenhaska.com.pl
-
Najnowsze wpisy
Facebook
Dietę Kopenhaską stosowałam wiele lat (17) temu, mając 17 lat. Odkad pamiętam miałam problemy z prawidłową wagą, zawsze byłam pulchnym dzieckiem, a potem nastolatką. Na dietę Kopenhaską trafilam przypadkiem i zdcydowałam się ja zastosować – dla mnie przy wielu innych nieudanych próbach odchudzania to była deska ratunku. Charakteryzowałam się wówczas bardzo wysokim stopniem motywacji i determinacji.
Diety przestrzegałam idealnie, nie robiąc żadnych odstępstw, nie stosowałam podczas niej żadnych suplementów witaminowych – jeszcze wówczas nierozpowszechnionych w Polsce. Wykonałam ogólne badania krwi, moczu i lekarskie przed i po diecie.
Podczas diety nie odczówałam żadnych skutków ubocznych (zmęczenie, rozdrażnienie, bóle głowy, problemy z koncentracją itp.) poza uczuciem głodu w pierwszych dniach , ale nie był on śliny. W tym czasie normalnie uczęszczałam do szkoły średniej i nie miałam żadanych problemów z nauką.
W trakcie diety utracilam 14 kg i kolejne 14 w ciągu 3 miesięcy po zakończeniu diety. Moje problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi w zasadzie skończły się, przez kolejne lata wahania wagi nie przekraczały +/- 2 kg – więc zasadniczo wagę miałam stałą i diety nie powtarzałam aż do dzisiaj.
Dodam, że mam poważne problemy hormonalne z którymi wiąże się skłonnośc do tycia. Problem z wagą powrócił dopiero po pierwszej ciąży, czyli 10 lat po stosowaniu diety zaś po drugiej zdecydowanie się pogłębił. Z uwagi na mizerne efekty z zastosowania innych diet zdecydowałam się ponownie na diete kopenhaską … i mam nadzieję uzyskać podobny wynik co 17 lat temu.
Witam wszystkich serdecznie,
Jestem goraca zwolenniczka diety kopenhaskiej, uwazam, ze jest to jedna z najbardziej skutecznych diet.Moim zdaniem diety proteinowe to jedyne formy diet,ktore moga przyniesc rewelacyjne efekty bez zbytniego ubytku masy miesniowej.
Ja jestem na diecie kopenhaskiej raz na 2 lata przez ostatnie 10 lat.Korzystam z niej po okresie zimowym(marzec) aby spalic nadmierna ilosc tluszczu w zwiazku z „nicnierobieniem” w tymze okresie.Generalnie uczeszczam na silownie przez caly rok, natomiast od listopada do marca nie uprawiam zadnych form ruchu, dlatego tez zdarza mi sie troche przytyc.
Zgadzam sie,ze dieta kopenhaska jest moze ciezka przez 3,4 pierwsze dni, dopoki organizm nie zmieni swojego metabolizmu i jest sie po prostu glodnym, natomiast w drugim tygodniu naturalnie redukuje sie objetosc posilku, poniewaz nie jest sie w stanie spozyc calosci.Wynika to, po pierwsze z monotonii posilkow, po drugie, zoladek jest juz na tyle skurczony,iz nie przyjmuje wiecej.Poza tym duza dawka protein sprawia,iz organizm zaspokaja zapotrzebowanie i w takim wypadku juz ich wiecej nie potrzebuje.
Nieprzyjmowanie weglowodanow, to prawda,jest meczace,poniewaz przebywajacy na owej diecie czuje sie wyczerpany, ale jest to tylko 13 dni a nie 113.Czytalam na temat tej diety profesjonalne wypowiedzi, zostala ona przygotowana przez naukowcow i tak przygotowana, aby nie wyrzadzic organizmowi krzywdy.Oczywiscie nic nowego tu nie powiem, ale trzeba sie w miare zdrowo odzywiac po diecie.
Mysle, ze bardziej niebezpieczna dla organizmu jest wieloletnia otylosc, ktora moze prowadzic do szeregu chorob, niz po prostu zmienienie postawy w stosunku do zywienia, bo to tez kazda dieta ma na celu.
Praktyczna informacja na temat tej diety jest to,ze wystepuja zaparcia, wiec polecam pic codziennie rano w trakcie diety przegotowana ciepla wode z cytryna, ktora pozwoli oczyscic organizm z toksyn.Kawe pije z mlekiem i miodem, nie jest ona tak gorzka i jest lagodniejsza dla zoladka oraz na poczatku diety jem dowolna ilosc miesa, warzyw czy jogurtu tak, aby zaspokoic glod.przeciez nie o to chodzi, zeby sie katowac.chudne 5kg w ciagu 2 tygodni, ale tez nie jestem osoba otyla.jest to wystarczajace, by pokazac sie w super bikini.Zaaplikowalam te diete mojej 60-letniej wtedy mamie, ktora schudla 13kg z tym, ze ona miala nadwage 20 kilowa.Mysle, ze efekty sa imponujace, a o zdrowie i cialo i tak trzeba dbac, a nie wykrecac sie skutkami ubocznymi, jezeli sie czegos nie sprobowalo.Jezeli moge cos doradzic, to prosze pytajcie.
Pozdrawiam, Aga
Najlepsza dieta to taka która jest dopasowana przez specjalistę dietetyka do danej osoby. Diety maja różnorodne działanie na organizm warto przed rozpoczęciem jakiejkolwiek uzyskać jakakolwiek poradę od specjalisty czy dieta wyżej będzie tobie odpowiadać.
Hello, przeczytalam rady na temat diety, bardzo rozsadne podejscie. Rozwialas moje watpliwosci, bardzo wielkie
dzieki marta
Witam wszystkich serdecznie,
Jestem goraca zwolenniczka diety kopenhaskiej, uwazam, ze jest to jedna z najbardziej skutecznych diet.Moim zdaniem diety proteinowe to jedyne formy diet,ktore moga przyniesc rewelacyjne efekty bez zbytniego ubytku masy miesniowej.
Ja jestem na diecie kopenhaskiej raz na 2 lata przez ostatnie 10 lat.Korzystam z niej po okresie zimowym(marzec) aby spalic nadmierna ilosc tluszczu w zwiazku z „nicnierobieniem” w tymze okresie.Generalnie uczeszczam na silownie przez caly rok, natomiast od listopada do marca nie uprawiam zadnych form ruchu, dlatego tez zdarza mi sie troche przytyc.
Zgadzam sie,ze dieta kopenhaska jest moze ciezka przez 3,4 pierwsze dni, dopoki organizm nie zmieni swojego metabolizmu i jest sie po prostu glodnym, natomiast w drugim tygodniu naturalnie redukuje sie objetosc posilku, poniewaz nie jest sie w stanie spozyc calosci.Wynika to, po pierwsze z monotonii posilkow, po drugie, zoladek jest juz na tyle skurczony,iz nie przyjmuje wiecej.Poza tym duza dawka protein sprawia,iz organizm zaspokaja zapotrzebowanie i w takim wypadku juz ich wiecej nie potrzebuje.
Nieprzyjmowanie weglowodanow, to prawda,jest meczace,poniewaz przebywajacy na owej diecie czuje sie wyczerpany, ale jest to tylko 13 dni a nie 113.Czytalam na temat tej diety profesjonalne wypowiedzi, zostala ona przygotowana przez naukowcow i tak przygotowana, aby nie wyrzadzic organizmowi krzywdy.Oczywiscie nic nowego tu nie powiem, ale trzeba sie w miare zdrowo odzywiac po diecie.
Mysle, ze bardziej niebezpieczna dla organizmu jest wieloletnia otylosc, ktora moze prowadzic do szeregu chorob, niz po prostu zmienienie postawy w stosunku do zywienia, bo to tez kazda dieta ma na celu.
Praktyczna informacja na temat tej diety jest to,ze wystepuja zaparcia, wiec polecam pic codziennie rano w trakcie diety przegotowana ciepla wode z cytryna, ktora pozwoli oczyscic organizm z toksyn.Kawe pije z mlekiem i miodem, nie jest ona tak gorzka i jest lagodniejsza dla zoladka oraz na poczatku diety jem dowolna ilosc miesa, warzyw czy jogurtu tak, aby zaspokoic glod.przeciez nie o to chodzi, zeby sie katowac.chudne 5kg w ciagu 2 tygodni, ale tez nie jestem osoba otyla.jest to wystarczajace, by pokazac sie w super bikini.Zaaplikowalam te diete mojej 60-letniej wtedy mamie, ktora schudla 13kg z tym, ze ona miala nadwage 20 kilowa.Mysle, ze efekty sa imponujace, a o zdrowie i cialo i tak trzeba dbac, a nie wykrecac sie skutkami ubocznymi, jezeli sie czegos nie sprobowalo.Jezeli moge cos doradzic, to prosze pytajcie.
Pozdrawiam, Aga
+1
Witam, mam pytanie do pani jak mam nadwagę dużą tak około 30 kg i zastosuję tą dietę to mogę. Potrzebuję schudnąć te 30 kg. bo nie mogę patrzeć na siebie muszę to zrobić dla siebie i dla męża.
Pozdrawiam
Monika Witkowska
Czesc `zaczelam te diete od dzisiaj czy mozna zastapic befsztyk czyms innym ??np piersia z kurczaka ?
mam kilka pytan co do tej diety. Jezeli chodzi o befsztyk czy tez kurczaka. Ma on byc smażony gotowany czy jak?? Jak go mogę przyprawic, bo tez nie jest napisane, z tego co wiem to nie wolno dawac soli, podobnie ze szpinakiem. Ile go spozywac i jak mozna przyprawic, czy poprostu nieprzyprawiony prosto z czystej wody??
witam jestem 2 raz po 2 latach przerwy na tej diecie..za pierwszym razem wszystko przygotowałam na parze..wołowinę,kurczaka,rybe nawet szpinak i brokuły…szczerze bez smaku..po szpinaku miałam ochotę na wymioty…ale jajko i pomidor uratowłay mnie przed tym… posięciłam się w imie diety w końcu to 13 dni..nie użyłam żadnych przypraw..oprócz cytryny i oliwy…w 4 dniu straciłam 3kg i powiem był to dla mnie wielki motywator aby przetrwac kolejne dni…kazdego dnia kg mi spadały o 1 i o 0,5 kg…w efekcie schudłam 7 kg..i weszłam o 2 rozmiary mniej…dziś po dwóch latach przerwy wchodzę ponownie…jestem drugi dzien…i tym razem stosuję przyprawy sól, pieprz, bazylię do wołowiny, którą przed przygotowaniem skropiłam cytyną i usmażyłam na rozgrzanej patelni..i jest o niebo lepsze…za nim weszłam ma kopenhadzką stosowałam dietę koktajlową -weekendowa…jeden weekend 2 kg mniej…uwazam ze trzeba przygotować organizm do kazdej diety..a koktaklowa jest bogata w witaminy i jest odżywcza..i przygotuje organizm po woli do bardziej drastycznej diety…